Paczący

środa, 13 marca 2013

Na przywołanie pani Wu....

Hejoszka :*

Też macie już dość tej pluchy za oknem? Żeby tylko... U mnie dzisiaj zima na całego. A to już 13 marca, czyli prawie połowa miesiąca! Come on, wiosno, co se robisz? Jaja chyba. Bynajmniej nie Wielkanocne. Wiem, że wg planu masz być 21-go marca, ale to w takim razie został ci już tylko tydzień, więc zagęść ruchy!!!
Żeby zachęcić moją ulubioną porę roku do szybszego przybycia postanowiłam przybrać barwy tym razem wiosenne, nie wojenne, bo może ona widzi i myśli sobie:

- "No kurde, co to za kolory nosi ta dziołcha - jakieś brązy na paznokciach, ciemne zielenie... WTF, co to ma być?
Pierdzielę, jeszcze nigdzie nie idę, może się w końcu ogarnie, to dopiero wtedy zwlekę swoje szanowne cztery litery :p"

Także sorry dziewczyny, już się poprawiam... I przedstawiam Wam mój makijaż w typowo wiosennej kolorystyce, na zachętę dla pani W.




Proszę bardzo, nawet znalazła się zielona trawka w postaci moich brwi... Byle nie było w niej uroczych przebiśniegów, które to mają w zwyczaju pojawiać się kiedy topnieje śnieg, a które zostawiają właściciele czworonożnych pupili...


No i jak tam wiosna? Czujesz się przekonana? Przyłazisz czy nie? Bo jak nie, to pozostaję w takiej tonacji:


Boisz się, co? Przyznaj, że masz pełne portki, ty wiosno ty!


Który lepszy?
Przywołujecie jakoś wiosnę na Wam tylko znany sposób?
 

35 komentarzy:

  1. Zielone brwi :D 1 wersja idealna na przywołanie wiosny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Bardzo pomsłowe i staranne wykonanie! Świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy jest cudowny - wolę kolorowe makijaże. :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Zielone brwi !? Pierwszy raz widzę hehe :D
    Świetnie, bo czego się nie robi dla WIOSNY ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie obydwa są super, ale 2 jednak bardziej mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne kolorowe, ale nie wiem czy wyszłabym gdziekolwiek zielonymi brwiami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do urzedu pewnie tez nie, ale latem czemu nie;)

      Usuń
  7. Z zielonymi brwiami pewnie bym z domu nie wyszła,
    ale jak na przywołanie wiosny to całkiem świetny sposób :D
    Oby przyszła jak najprędzej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ja tez tak myslalam, ale po dluzszym zastanowieniu w sumie czemu nie:) i to tez zalezy do czego, bo do malej czarnej wiadomo, ze kiepsko;)

      Usuń
  8. ach poczułąm wiosnę, ale do niej jeszcze daleko, można się spodziewać po świętach

    OdpowiedzUsuń
  9. no brwi mnie zaszokowały trochę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jedna i druga wersja wg mnie powinna przywołać wiosnę :) myślałam już, że monitor mi szwankuje i widzę zielone brwi u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. super - lubie jka jest inaczej :) Wolę wersje nr 2 - groźniejsza, może uda się przegonić zimę!

    OdpowiedzUsuń
  12. oba makijaże bardzo ładne, nie sądziłam że róż i pomarańcz mogą korzystnie wyglądać na oku, a jednak. Ale z zielonymi brwiami to już chyba za bardzo pojechałaś =P
    Wiosno przyjdź, bo ktoś już bzika dostaje!!! =P

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne brwi :) ja muszę też wznowić przywoływanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie wole ten pierwszy! Mam nadzieje, ze wiosna jest za rogiem bo śniegu mam już dość :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Ci, że bardzo odważnie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Oba cudne :)
    Pierwszy sama bym sobie zafundowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś naprawdę odważna :) Różowe bardziej mi się podobały, ale zieleń tu akurat pasuje :)

    OdpowiedzUsuń

To nie jest miejsce na autopromocję! Sfrustrowanym dziękujemy!
Komentarze zawierające w sobie słowo "Obserwujemy" z miejsca są usuwane.

:*

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...