Paczący

czwartek, 13 października 2011

On-line shopping

Witam Was cieplutko :)

Dotarły moje zakupki, które zrobiłam dwa dni temu. Miła niespodzianka, bo myślałam, że dopiero jutro listonosz zapuka do mych drzwi:) Odpakowałam prezent zrobiony samej sobie i... zaczęłam od ugniatania bąbelków, dla których chyba zamówię na tej stronie coś jeszcze ;) Wprost wyborne, takie tłuściutkie, miło strzelają pod palcami - wiem, zboczona jestem, ale przyznajcie się - Wy też sobie lubicie strzelić z bąbelka!

Przechodząc do konkretów, to ze zdjęcia szczerzą się do Was:
  1. dwa lakiery do paznokci: N.Y.C w kolorze 206B East Village, 9,9ml oraz Sally Hansen Diamond Strength, kolor 92 Deeply Violet, 13,9ml
  2. balsam do ust Einstein lip therapy z wit. A+E
  3. cienie do powiek: jeden w kremie, drugi prasowany: Rimmel colour mousse 8hr, kolor 007, 7ml, Astor, kolor 505 Sweet Escape 

N.Y.C, Sally Hansen nail polishes, two eyeshadows: Astor and Rimmel, lip therapy Einstein balm.
z lewej bez lampy, left - no flash  //  z prawej z lampą, right - with flash

Po dłuższym stosowaniu powiem co i jak, z czym, i dlaczego. Póki co, dajcie mi się nacieszyć moimi skarbami, za które z przesyłką zapłaciłam "aż" 27zł :)
Pozdrawiam! :)

After using it for some time I'll tell you what's up but first of all let me have some fun with my new babies:)
Take care! 

4 komentarze:

  1. O kurcze wszystko mi sie podoba :) ciekawa jestem tego zielonego lakieru nyc :) a 27zł z wysyłka , jaka taniocha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też lubię sobie strzelać z bąbelków! taaaaaaaaaaaak!

    OdpowiedzUsuń

To nie jest miejsce na autopromocję! Sfrustrowanym dziękujemy!
Komentarze zawierające w sobie słowo "Obserwujemy" z miejsca są usuwane.

:*

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...