Paczący

piątek, 30 września 2011

Pierwszy make up z użyciem Sleek Original

Miałam rano czas na wypróbowanie nowego nabytku. Poniżej prezentuję efekty. Od razu mówię, że nie jest to nic wymyślnego, ekstrawaganckiego, nic na jesień (na szczęście pogoda nie świadczy o tym, że ta już nadeszła). "Dupy nie urywa" jak to mawia moja koleżanka, ale mnie się podoba, Oczywiście skupiłam się tylko na oku (przecież cieniem nie zrobię ust), a na ustach mam pomadkę z Manhattanu, zwykły kremowy 'nude' w kolorze 53K. Kreska to oczywiście eyeliner. Brwi ciut poprawiłam brązem z innej paletki Sleek - Storm. Zwykły matowy brąz, oczywiście nie za ciemny. Chyba nie muszę dodawać, że użyłam też masakry?

In the morning I had some time to check my new pallette out. Here's what I've done. I know it may not be something outstanding, extravagant, or for fall, but I like it. On my lips I'm wearing 53K Manhattan lipstic. My eyebrows are done with another Sleek - Storm, light brown eyeshadow, plus black eyeliner. Guess what! I was also using a mascara!

W wewnętrznym złoto. Zewnętrzny - turkus.





Cienie, których używałam.  These are the colors I've been using




Tyle na teraz. Pozdrawiam! That's it for now. Take care! 

1 komentarz:

  1. Jakie Ty masz śliczne zęby! Musisz się częściej uśmiechać :))

    OdpowiedzUsuń

To nie jest miejsce na autopromocję! Sfrustrowanym dziękujemy!
Komentarze zawierające w sobie słowo "Obserwujemy" z miejsca są usuwane.

:*

Zobacz też

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...